
- Jesteś wielkim fanem kawy?
- Zakładasz własną kawiarnię?
- Czy chcesz po prostu dowiedzieć się więcej o tym słynnym napoju?
Gdy chociaż raz twoja odpowiedź brzmiała „tak”, to ta książka jest dla ciebie.
Dowiesz się w niej: „jak powstała kawa?” „Jakie były jej początki?” „Jak rozkręcić biznes kawowy?” „Ile lat może żyć drzewo kawowca?” i wiele, wiele więcej ciekawostek o słynnej kawie. Czytałem ją z tatą w zimowe wieczory. Dla mnie była bardzo interesująca. Choć nie wolno mi jeszcze pić kawy, chciałem się o niej dużo dowiedzieć. Próbowałem parę razy i nawet dobry jest jej smak, ale mam w sobie tyle energii, że źle by się to skończyło.
Ciekawostka: czy wiedzieliście, że najpierw Kościół Katolicki nazwał kawę „napojem diabła”? Ona tak pobudzała, że mogło to być wręcz niebezpieczne. Na szczęście, przynajmniej dla mojego taty, papież Klemens VII „ochrzcił” kawę w 1600 roku.
Zastanawiacie się dlaczego przeczytałem tą książkę? Ponieważ mój tata często mnie prosi o zrobienie mu kawy. Mówi wtedy, że inaczej smakuje. Jak się przekonacie, zaparzenie kawy to sztuka. Polecam tą książkę dla jej smakoszy. Jak się ją czyta, to czuć nawet zapach tego pobudzającego napoju.
4 thoughts on “100 CIEKAWOSTEK O KAWIE”
Lubię tu wracać – dobre miejsce do złapania oddechu.Dobrze się to czytało. Forma i treść – jedno wspiera drugie. Zapisuję stronę – za jakiś czas będę chciał tu wrócić, żeby poczytać nowe mam nadzieje równie dobre teksty.
Człowiek czyta i czuje, że to jest szczere.Tekst był wyjątkowo przystępny. Czuć, że ktoś tu naprawdę przemyślał, co chce powiedzieć. Warto mieć taki blog pod ręką, kiedy ma się przesyt informacji, a szuka się czegoś bardziej osobistego ale i konkretnego.
Fajnie piszesz, serio.Zatrzymałem się przy tym wpisie na dłużej. Ciekawie udało się zachować ten balans między osobistym tonem a konkretem. Widać, że ktoś tu nie tylko pisze, ale też dogłębnie przemyślał temat.
Lubię tu wracać – dobre miejsce do złapania oddechu.Nieczęsto zdarza mi się wrócić do początku tekstu po przeczytaniu całości – tu wróciłem. Forma i treść – jedno wspiera drugie. Warto mieć taki blog pod ręką, kiedy ma się przesyt informacji, a szuka się czegoś bardziej osobistego ale i konkretnego.